____________________________________________________________________________________________________________________________________________________
¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯

sobota, 9 grudnia 2017

Winne Wtorki: Mikołajki 2017

Rappenhof Riesling Kabinett 2015


        W ciągu roku jest tylko jedna edycja Winnych Wtorków, która wzbudza tak duże zainteresowanie blogerskiej braci. Na początku grudnia wysyłamy sobie wzajemnie paczki z butelkami, którymi obdarowujemy się w ramach akcji mikołajkowej. W tym roku opisuję już po raz czwarty to, co przysłał mi inny winopisarz.
        Grudzień to czas żniw w handlu. Nie ważne czy sprzedajesz odzież, zabawki czy produkty spożywcze. W tym miesiącu masz duże szanse na utarg, którego nie uświadczysz przez następne miesiące.  Temu prawu podlega również rynek winiarski. Zbliżająca się uroczysta kolacja wigilijna, choć w wielu domach wciąż bezalkoholowa, wręcz prosi się o butelkę dobrego wina na stole. Jakaż szkoda, że Polacy wciąż zamykają się w utartych schematach i ograniczają swoje wybory bojąc się wyjść chociaż o krok ze strefy komfortu. Tokaj pod makowca, Porto pod pierniki, Riesling pod karpia albo odpowiednio dojrzałe Nebbiolo pod krokiety z grzybami. Do wyboru do koloru. Oczywistym jest, że dania pojawiające się na wigilijnym stole różnią się od domostwa do domostwa. Trudno zatem o złotą radę (czy nawet ich kilka) i listę win, które sprawdzą się w każdych warunkach. Niemniej pewne składniki przewijają się w zdecydowanie większości wigilijnych potraw i to właśnie do nich warto szukać odpowiednich towarzyszy w butelce. CZYTAJ WIĘCEJ...


niedziela, 26 listopada 2017

Trinacria: A’ Piscaria, czyli dokąd po świeżą rybę

La Pescheria – najbardziej znany targ rybny Sycylii

       Sycylia targami stoi. Arabskie wpływy na wyspie można dostrzec najłatwiej w architekturze, ale to właśnie życie uliczne jest najbardziej przesiąknięte dalekowschodnią nutką orientu. Żyłka do interesów, nieustanne targowanie się i zachęcanie w żywiołowy sposób potencjalnych klientów do kupna to znaki rozpoznawcze sycylijskich sprzedawców. Znajdziecie ich w każdej miejscowości na wyspie. Są obecni wszędzie, od najmniejszych przyportowych stoisk, po ogromne, znane na cały świat targowiska jak Vucciria w Palermo czy A’ Piscaria w Katanii.
             Każdy targ na Sycylii wydaje się być podobnym z pozoru do wszystkich innych. Nie dajcie się jednak zwieść, pozory mogą mylić. Na każdym stoisku znajdziecie innego sprzedawcę, który dzięki latom praktyki i doświadczeniu wypracował najlepszy dlań sposób sprzedaży. Targ w Palermo nigdy nie będzie taki sam jak targ w Trapani czy w Katanii. Weźcie to pod uwagę planując Waszą podróż do krainy z Trinacrią w tle i poświęćcie chociaż krótką chwilę w każdym mieście na spacer po lokalnym targowisku. CZYTAJ WIĘCEJ...


poniedziałek, 20 listopada 2017

Trinacria: street food na Sycylii

Przewodnik po sycylijskim street foodzie


          Wyspa kontrastów. Tak nierzadko mówią o Sycylii autorzy książek, przewodników, podróżnicy i wszyscy inni, którzy mieli kiedykolwiek okazję zetknąć się z tą fascynującą krainą. Niezliczone najazdy wrogich ludów, które z czasem asymilowały się w niepojęty sposób z lokalną społecznością, sprawiły, że dziś Sycylia to niespotykana nigdzie indziej mieszanka smaków i zapachów, dźwięków i kolorów, ludzi i natury. Tu bogactwo i bieda żyją obok siebie, tu alta moda i lokalne bazary znajdują się po dwóch stronach tej samej ulicy, to tu wykwintne ristoranti i street food są na wyciągnięcie ręki każdego.
          No właśnie, street food. Na Sycylię przyjeżdża się z wielu powodów. Są tacy, którzy szukają tu jedynie palm, białych plaż (chociaż tych Trinacri matka natura poskąpiła) i błękitu morza. Są też tacy, których do odwiedzenia największej wyspy śródziemnomorskiej skusiła niesamowita kultura, dzieła sztuki, jakich ze świecą szukać gdzie indziej na świecie (barok, ach ten barok!). Są również i tacy, którzy na Sycylii lądują w poszukiwaniu lokalnych smaczków językowych. Podążając śladami Camilleriego i komisarza Montalbano próbują wysłuchać w każdym słowie wypowiedzianym przez lokalsów tę nieporównywalną z niczym innym nutę sycylijskości. CZYTAJ WIĘCEJ...